Moja przygoda ze zdjęciami zaczęła się od macro. Szwędałam się po łąkach, lasach i każdym zielonym skrawku, żeby uchwycić naturalne piękno momentów przepełnionych magicznym światłem lub kompozycją. Było i jest to dla mnie jak medytacja. Robi dobrze i uzależnia.

Macro, rozwinęło się potem w fotografię produktową a potem na blogu www.storeko.pl znalazło zastosowanie praktyczne. I tak oto, postanowiłam dzielić się swoimi doświadczeniami z Wami, bo wierzę, że dobre fotografie to umiejętność, którą można rozwinąć.Można nauczyć się je dobrze robić, a potem umiejętnie się nimi dzielić w internecie, tak by tworzyły dokładnie taki przekaz, na jakie małe biznesy z wkładanym wielkim sercem zasługują.

W swoim doświadczeniu zawodowym, miałam kilkuletni etap doradzania zagranicznym firmom. Nie czułam się jednak dobrze z wielkimi korporacjami, procedurami i polityką. To co mnie najbardziej interesowało w biznesie to ludzie i sposób w jaki tworzyli swoje firmy. Wraz ze stworzeniem bloga storeko.pl  zawęziłam swoje działania do branży naturalnej, uczestnicząc w niezliczonej ilości targów i lokalnych wydarzeń.. Dzięki temu, mogłam poznawać i propagować produkty, których zaletą jest naturalność.

Zaczęły powstawać fotografie, które miały być także niedoskonałe i naturalne. A jednak wyjątkowe..

Przez ostatnie kilkanaście lat w sprzęt i siebie zainwestowałam kilkadziesiąt tysięcy. Uczyłam się marketingu internetowego w Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie, fotografii reklamowej w Akademii Fotografii u Mateusza Luzara – speca od fotografii  still life, przestudiowałam Akademię Twórców Youtube , zmontowałam setki video, ćwiczyłam się w przemówieniach publicznych w klubie Toastmasters, uczestniczyłam w niezliczonych branżowych spotkaniach biznesowych i spędziłam tysiące godzin na uczeniu się na własnych błędach promując swoją twórczość oraz bloga storeko.pl.

W międzyczasie poczułam, że ciągnie mnie do filmu i tematów związanych z rozwojem osobistym. Po pracy z coachem zaczęłam interesować się alternatywnymi metodami pracy nad sobą. Bardzo chciałam zrobić ze sobą porządek, bo ciągle wierzyłam, że to storeko jest moim celem a wiele lat nie przynosiło mi to zysków. I tak przez Instytut Nelumbo – mandale systemowe i ayahuaskę, metody lowenowskie i pracy z ciałem Ady z Wysokich Wibracji, jogę, Vedic Art, ecstatic dance, kręgi kobiece, zioła, barsa, masaże i rytuały, medytacje, pracę z energią odkryłam jak świat naturalnych terapii i świadomego życia jest bogaty i że warto się tym dzielić. Zaczęłam rozmawiać z ludźmi, który pracują w tych tematach i rozwijać swój kanał.

Z Edytą Adamczewską po jej warsztatach o świadomym życiu

Przez kilka lat nie umiałam powiedzieć czym się zajmuję. Nie pasowało mi bycie tylko fotografem, nie śmiałam się nazwać twórcą video, bo za mało umiałam.

Zrobiłam mnóstwo barterów i pracy za free. Do tego stopnia, że musiałam zacząć pracować z tematem pieniędzy, bo nie umiałam powiedzieć ile chcę za swoją pracę..eee dasz ile uważasz. Jednak sporo w sobie przepracowałam, zaczęło mi zależeć na jakości – dla klienta i dla siebie. Zaczęłam cenić swój czas i czas dla rodziny. Przeszłam fazę pracoholizmu i wybujałej ambicji. Popatrzyłam na to z boku i wreszcie poukładałam sobie jak sobie wyważyć pracę i życie. Wszystko zebrało się w całość.

 

I tak oto powstała Mlodzikova. Tak dojrzałam.

A dlaczego Mlodzikova? Bo Młodzików jest wiele a Mlodzikova tylko jedna:)