Poniżej kilka zasad, którymi warto się kierować promując swoje video w internecie.

  1. Facebook nie lubi YouTube’a:

Postaw na natywne wgrywanie treści video na fanpage na Facebooku – w przeciwnym razie zasięgi Twojej publikacji będą mocno ograniczone. Facebook limituje bowiem obecność swojego konkurenta we własnych progach. Choć to nieco bardziej czasochłonne rozwiązanie – warto poświęcić tę chwilę, by cieszyć się większą atencją, oglądalnością i popularnością swojego filmu.

 

  1. Łagodne wejście

Autoodtwarzanie treści video to funkcja, która niesie ze sobą i nadzieje, i zagrożenia. Świetnie, że można próbować automatycznie angażować odbiorcę, jeszcze zanim zdecyduje się sam odtworzyć nasz film. Z drugiej strony – zbyt agresywne entrée skłania raczej ku jak najszybszym wyłączeniu źródła. To na pewno nie sprzyja budowaniu pozytywnego wizerunku. Dlatego ważne jest, by pierwsze sekundy filmu były zarazem dynamiczne (by zatrzymać uwagę), ale i łagodne (by nie odstraszały). Ja stawiam zwykle na krótki radosny jingle i delikatną muzykę w tle – ryzyko, że ktoś poczuje się ‘zaatakowany’ jest naprawdę niewielkie 🙂 Przykład? Moja rozmowa z Daną: https://www.youtube.com/watch?v=hNlbv8rT1Ys

 

  1. Mniej = więcej

Żyjemy w wirtualnym chaosie, a nasza percepcja dopasowuje się do niego. Kto ma czas na to, by w ciągu dnia poświęcić więcej niż kilka minut na oglądanie video? W biegu, w metrze, podczas lunchu – jesteśmy nastawieni na dynamiczny odbiór krótkich treści. Dłuższe formy? Jasne, te chętnie ‘zostawiane’ są na wieczory z kubkiem herbaty 🙂 Dlatego warto postawić na syntetyczne filmy, które mają szansę zostać obejrzanymi od razu, bez pozostawiania na potem. Tak zrobiłam w przypadku mojego showreela: w długości półtorej minuty zdołałam umieścić maksimum treści (https://www.youtube.com/watch?v=dJUcgEIs-rc).

 

  1. Ważne, jak się kończy

Nie zapominajmy o odpowiednim pożegnaniu widza: najlepiej w taki sposób, by zechciał z nami zostać 🙂 Linki, adnotacje, zapowiedzi kolejnych filmów czy zaproszenie na stronę internetową to punkty obowiązkowe w skutecznej videopromocji. Wszystkie te funkcje, dostępne przy edycji filmu na YouTube sprawiają, że odbiór wyykracza poza sam czas oglądania. Chodzi o to, by film rezonował, z korzyścią dla nas (Zobacz, jak kończę swój vlog: https://www.youtube.com/watch?v=TJAyYAIHZhM)

 

  1. Spójność i jeszcze raz spójność

Jednorodne miniatury i tytuły filmów według podobnego wzorca sprawią, że treści umieszczane na YouTube będą przypominały spójną całość – nie zbiór lewitujących materiałów video bez wspólnego mianownika. To część budowania marki i tożsamości – po charakterystycznej miniaturze można rozpoznać, do kogo należy film; jednorodność tytułów sprawia zaś wrażenie dbałości o detale i przejrzystości. Czasem wystarczy naprawdę kilka chwil, by z zestawu pozornie niezwiązanych ze sobą filmów stworzyć spójny kanał, z którym można się utożsamić.

 

  1. Uwaga, nadajemy

Z technicznej strony: jeśli charakter video ma wykraczać poza teaser czy impresyjną zajawkę, warto zwrócić uwagę na godzinę publikacji takiej treści. Chcesz, by odbiorca poświęcił więcej uwagi na obejrzenie i wysłuchanie? Postaw na wieczorne godziny. Po powrocie z pracy, czy szkoły, chętniej zasiadamy do oglądania dłuższych treści – analogicznie do oglądania telewizji. Dłuższy film ma większą szansę na powodzenie, jeśli umieszczony jest na Facebooku wieczorem.

 

  1. Oznacz teren

Ten film ma wyróżniać się spośród setek innych nagrań. Znak wodny Twojej firmy? Świetnie. Emblemat z Twoim logo czy nazwą Twojej działalności? To także dobry pomysł. Jeśli chcesz zainwestować w serię materiałów video – dobrze wybrać jeden charakterystyczny fragment muzyczny, czy jingle, który stanie się Twoim znakiem rozpoznawalnym. Dokładnie tak, jak w przypadku kanałów telewizyjnych. YouTube dziś można bez przesady nazwać telewizją nowej generacji.

 

  1. By nie kluczyć w sieci: słowa-klucze!

Czyli po prostu tagi. Koniecznie pamiętaj o nich podczas edycji filmu na YouTube: odpowiedni zestaw słów-kluczy dotyczących filmu i profilu Twojej działalności pozwoli na łatwe odnalezienie Twoich treści przez wyszukiwarkę. Podobnie używać można hasztagów na Facebooku: umieszczenie ich w treści publikowanego posta ułatwi użytkownikom dotarcie do interesujących ich tematów – zwiększa się prawdopodobieństwo, że w chaosie informacji trafią na Twój post.